Giermasz
Radio SzczecinRadio Szczecin » Giermasz
Yet Another Zombie Survivors
Yet Another Zombie Survivors
Giermasz #718 - zombiaki, potwory, czarodziejki i gangsterzy
W tym tygodniu znowu obronimy się przed zombiakami, wcielimy się w postać sklepikarza z dziwnym hobby, sprawdzimy, jakie demony czyhają w holenderskich kanałach i powrócimy na Grove Street.

Samoświadomość twórców gier często dodaje punktów do śmieszności ich tytułów. Tutaj pomimo tego, że sami przyznają, że to kolejna taka gra, to i tak nie jest ani śmiesznie, ani słabo. W Yet Another Zombie Survivors bronić się próbował Michał Król.

Dla utrzymania higieny umysłu po wyjściu z pracy czy szkoły warto zająć się jakimś hobby. To może być jakiś sport, robótki ręczne czy znajdowanie co raz to nowych rzeczy podczas niebezpiecznych wypraw. Moonlighter 2: The Endless Vault pozwala nam sprawdzić, jak wygląda takie podwójne życie.

Po zmroku znajome okolice mogą zmieniać swoje oblicze. Z reguły raczej wynika to z innego oświetlenia, niż z przyczyn paranormalnych, ale co by się stało, gdyby to właśnie rzeczy nie z tego świata budziły się w nocy? Patryk Srokowski przeszedł się po uliczkach i mostach w 1666: Amsterdam.

Gra, która dała nam jednego z najbardziej kultowych protagonistów, oprawę dźwiękową nie do pomylenia oraz rekordy sprzedaży dla swoich czasów. Na Grove Street w cyklu „Stare ale Jare” przeniesie się Kacper Narodzonek, przypominając GTA: San Andreas.

Polecamy też obserwować nas na Facebooku i słuchać na Spotify.
Szukasz recenzji konkretnej gry? Mamy ich PONAD 1500. Dlatego polecamy nasz Spis Recenzji, gdzie szybko i łatwo znajdziesz interesujący Cię tekst i dźwięk. W nawiasie kwadratowym przy tytule informujemy, na jakiej platformie testowaliśmy grę.
Yet Another Zombie Survivors
Yet Another Zombie Survivors
Oni znowu to zrobili. Polskie Awesome Games Studio wydało kolejną swoją grę i ponownie stała się hitem. Tym razem mowa o Yet Another Zombie Survivors, czyli twin-stick shooter z elementami RPG i roguelike'a. Brzmi skomplikowanie, ale rozgrywka jest banalnie prosta w mechanice, ale wymagająca w przetrwaniu. Bo jednak przetrwanie ataku kilkudziesięciu tysięcy zombie do łatwych nie należy.

Grę do recenzji otrzymaliśmy od twórców, polskiego studia Awesome Games Studio.
Moonlighter 2: The Endless Vault
Moonlighter 2: The Endless Vault
Pierwsza część okazała się sporym, pozytywnym zaskoczeniem, także w naszej redakcji. A dopiero co zadebiutowała jej kontynuacja - można już skreślić dopisek "wczesny dostęp" i recenzować formalnie skończoną grę. Moonlighter 2: The Endless Vault pod względem graficznym to nie jest tylko "odcinanie kuponów", bo rozgrywka jest trójwymiarowa, pojawiło się kilka nowych rzeczy - ale pomysł na zabawę zachowano. A ten pomysł jest prosty: bohater, którym gramy, eksploruje lochy i rozprawia się z hordami wrogów z pomocą prostego systemu walki. A co wyszabrujemy... to znaczy, uczciwie zdobędziemy, czyli artefakty przeróżne, sprzedajemy w swoim sklepie. Ustalamy ceny, żeby zarabiać - i natychmiast tę kasę wydawać na wszelakie usprawnienia wszystkiego co się da.

Grę otrzymaliśmy za pośrednictwem serwisu Terminals.
1666 Amsterdam
1666 Amsterdam
Myśleliście może kiedyś, aby rzucić to wszystko, co złe, i wyjechać do Holandii? Nie? A szkoda, bo to niezwykle interesujący kraj. Pełen tulipanów, wiatraków, rowerów i sera. Tak, to właśnie tam produkowane są te cudowne serowe klasyki z nabiału, jak Gouda czy Edam. Mógłbym w zasadzie śmiało wysunąć tezę, iż Holendrzy jakoś tak z zamiłowania wręcz uwielbiają nadawać nazwy swoim serom na takie, jakie mają ich miasta. Cóż, przynajmniej mają pewność, że ich nie zapomną, stojąc tak w kolejkach przy kasie w tamtejszych sklepach i czekając na skasowanie swojego towaru.

Grę otrzymaliśmy za pośrednictwem serwisu Press Engine.
Resonance A Plague Tale Legacy
Resonance A Plague Tale Legacy
Miałem przyjemność grać we wszystkie trzy części serii A Plague Tale i uważam, że najnowsza jest najlepsza, Zdecydowanie inna, ale oferująca wciągającą rozgrywkę i ciekawą historię, opakowana w niesamowite miejsca do zwiedzania. Resonance: A Plague Tale Legacy, bo o tej przygodzie będę dziś mówił, jest spin-offem serii, prequelem A Plague Tale: Requiem. I co chyba najważniejsze dla niektórych z Was, nie jest wymagana znajomość wcześniejszych odsłon, bo ta broni się sama i jest wyjątkowo udaną produkcją.

Grę otrzymaliśmy od wydawcy, Focus Entertainment.
Hamster Playground
Hamster Playground
Rozmowa - Michał Azarewicz ze studia Mass Creation
Tym razem moim gościem był Michał Azarewicz ze studia Mass Creation. Porozmawialiśmy o ich początkach, endless runnerach, grze Corridor Z i powiązanej z nim nowelce wizualnej Date Z oraz oczywiście Shing!, które na rynku azjatyckim przeszło wizualną metamorfozę. Sporo czasu poświęciliśmy ich najnowszej grze Hamster Playground (tu karta Steam), która wyjdzie 11 lipca oraz wydawnictwu We Dig Games, którego Disco Samurai prezentuje się wyjątkowo ciekawie. Zapraszam, Michał Król.

"Przygotuj się na potężną dawkę słodkości, wytrwały trening i ostrą rywalizację, gdy razem ze swoim chomikiem staniecie do wyścigu w labiryncie oraz na deskorolce – kolejne tryby rozgrywki już wkrótce! Pierwsi przekroczcie linię mety by zdobyć nagrody i smakołyki!"

Lotus Turbo Challenge 2
Lotus Turbo Challenge 2
Stare ale jare - Lotus Turbo Challenge 2 (1991 r.)
W roku 1991 na Amigę wjechała druga część znakomitej wyścigowej serii Lotus Turbo Challenge 2. Gra, w której doczekaliśmy się wielu zmian względem pierwowzoru, co było dość ryzykownym posunięciem po sukcesie jedynki.

Pierwszą było usunięcie z nazwy słowa "Esprit", gdyż w grze pojawiają się dwa samochody marki Lotus: Esprit Turbo SE oraz Elan SE. Co ciekawe, nie było możliwości zmiany pojazdu. Pierwszym jeździło się w poziomach z nieparzystym numerem, drugim na trasach z parzystym. Twórcy przygotowali osiem różnorodnych tras i co istotne, zniesiono limit paliwa, poziomy trudności i gracz ścigał się z czasem a nie przeciwnikami. W sumie rozwiązanie to znane jest z innych wyścigów zręcznościowych, jak np. Out Run.

Dziwne było to, że zrezygnowano z muzyki podczas jazdy, a słychać jedynie spikera i odgłosy z aut. Po świetnym odbiorze oprawy muzycznej gracze spodziewali się innego rozwiązania. Z plusów - w trybie jednoosobowym grafika trasy wypełniała cały ekran, przy zabawie we dwoje był on dzielony na pół. Można było też połączyć dwa komputery poprzez port szeregowy i grać aż w cztery osoby. Lotus Turbo Challenge 2 nie oferował możliwości zapisu stanu gry, ale twórcy wprowadzili system kodów, dających dostęp do wybranych tras.

Ciekawostka: na szóstej, autostradowej trasie, twórcy zawarli easter egg. Żart polegał na przejechaniu samochodem przez skrzyżowanie pod naczepą ciężarówki, a po udanym manewrze spiker kowbojskim głosem krzyczał "Yeehaa!", co miało być odniesieniem do wersji gry z konsoli Sega Mega Drive. Został on na niej wykorzystany jako odgłos drwiny, którym można było prowokować rywala podczas gry wieloosobowej na podzielonym ekranie.

Tytuł po raz kolejny stał się sukcesem, zebrał dobre oceny branżowe, zadowoleni byli też gracze. Lotus Turbo Challenge 2 wyszedł także na Atari ST, komputerze Acorn Archimedes i Amidze CD32 - jako część Lotus Trilogy. Rok później otrzymaliśmy grę Lotus III: The Ultimate Challenge, ale o tym opowiem przy innej okazji.